– AERODYNAMIKA

Link do publikacji


AERODYNAMICZNA LINIA W ARCHITEKTURZE

Adam Korulczyk, pochodzący z Olsztyna absolwent Wydziału Architektury i Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, szuka nowych rozwiązań inżynierskich, zainspirowany tym, co można zaobserwować w świecie przyrody. O tym w rozmowie z Łukaszem Czarneckim-Pacyńskim.


— Projekty, które możemy oglądać w twoim case study, są pełne światła i powietrza. Te, jakby „wiatrem pisane“, budynki o nieregularnych kształtach przywodzą na myśl raczej filmy fantasy, niż twardo stojące na ziemi konstrukcje

— To jest próba pokazania autorskiej koncepcji nieszablonowego wykorzystania zasad geometrii. Nazywam to „linią aerodynamiczną“. Ta architektura jest jakby „owiewana“ płaszczyznami i tworzy się wtedy pewna „konstelacja geometryczna“.

Przykład aerodynamicznej konstelacji geometrycznej zastosowanej w architekturze dworca kolejowego
( wszystkie zawarte w materiale projekty są autorstwa Adama Korulczyka )

— O właśnie. Określenie: „owiewane“ jest tu chyba najbardziej odpowiednie. Najlepiej oddaje charakter tego projektu, w którym pełno przenikających się nawzajem, zakrzywionych powierzchni, giętych wokół niesymetrycznych osi…

— Wspócześnie wykorzystywane materiały budowlane pozwalają na takie „szaleństwa“. Konkretnie chodzi tu o tak zwane materiały okładzinowe, pokrywające konstrukcję danego obiektu. Bo przecież sam szkielet konstrukcji, na którym rozpinamy potem te okładziny, musi spełniać surowe wymagania statyki budowli i stanowić dla tych okładzin niewzruszoną podstawę. Mają one przy tym grubość rzędu zaledwie 12 mm i są bardzo odporne na warunki atmosferyczne. Nazwałem to „geometrią aerodynamiczną“.

— A te wieżowce stojące na piasku pustyni? Jak udaje się wam zachować ich stabilność, kiedy wieje gwałtowny, pustynny wiatr khamisin?

— Być może tak to wygląda z daleka na zdjęciach. W rzeczywistości są te ogromne budowle posadowione na skale. Głęboko pod powierzchnią piasku pustyni mamy przecież litą skałę. Wystarczy dowiercić się 200 metrów w głąb, potem wlać do odwiertu specjalny, szybko tężejący beton i na tak powstałych słupach oprzeć konstrukcję wieżowca.

( Przykład elewacji wieżowca w stylistyce aerodynamicznej )

— Obecne czasy to bez wątpienia pawdziwy złoty wiek techniki. Pomysły pozostające do niedawna w sferze marzeń, teraz dają się po prostu zrealizować…

— Jednym z takich pomysłów jest kolej próżniowa. Kiedy ze specjalnej „tuby“, którą porusza się pociąg, wypompujemy powietrze, nie stawia już ono oporu, na pokonanie którego trzeba by zużyć masę energii.

— I linie zaprojektowanej przez ciebie stacji kolejki próżniowej nawiązują do tego konceptu.

— Wyobraźmy sobie piasek na pustyni, który przez cały czas podlega działaniu wiatru. Pod jego wpływem nieustannie się przesypuje, tworząc nieregularne wydmy różnej wielkości, które wciąż zmieniają kształt. Gdybyśmy w pewnym momencie zatrzymali czas i dokonali pionowego przekroju wybranego fragmentu powierzchni pustyni, na linii styku piasku i powietrza otrzymamy tak zwane linie falborskie. Ostateczny kształt budynku mojej stacji jest oparty o takie właśnie linie – opływowe i fantazyjne.

( Przykład wizji dworca i tuby transportowej )

— Oglądam twoje case study czyli, mówiąc po polsku, studia kolejnych przypadków rozwoju twojej myśli inżynierskiej. Wśród nich jest dworek w Żelazowej Woli, zaprojektowany w stylu klasycystycznym, modnym w czasach młodości Chopina.

— Przeniosłem to do czasów współczesnych. Sto lat temu budowano kościoły i zamki w stylu neogotyckim, zachowującym kanony tamtej dawnej architektury, korzystając jednak przy tym ze zdobyczy XX-wiecznej myśli technicznej. Tak samo mój „neoklasycystyczny“ dworek zostanie zbudowany przy wykorzystaniu nowoczesnych materiałów, zachowując jednak główne założenia tamtego stylu, nawiązującego do budownictwa znanego ze starożytnej Grecji. Hołdem dla genialnego muzyka jest klawiatura fortepianu umieszczona na fryzie okalającym podstawę dachu. Na samej górze, w tak zwanym tympanonie, umieściłem zapis nutowy „Etiudy rewolucyjnej“.

— Przypuszczam, że jednym z najbardziej hołubionych marzeń młodego architekta jest udana realizacja jego ulubionego projektu. Co to będzie w twoim przypadku?

— Wielki obiekt o średnicy stu kilometrów, który będzie odtwarzał na pustyni fragment europejskiego krajobrazu. Będą tam więc i rzeki, i jeziora, i góry a pomiędzy nimi usytuowana sieć nowoczesnych hoteli.

— A dlaczego akurat tam?

— Te ciągnące się po horyzont piaski są strasznie nudne i warto jakoś uatrakcyjnić to terytorium turystycznie.

— A nie prościej byłoby zwyczajnie zaadaptować kawałek terenu do swoich potrzeb?

— Nigdy nie wiesz, co tam zastaniesz i jakie przeszkody geologiczne uniemożliwią albo bardzo utrudnią realizację twojego pomysłu. A tak, najpierw przygotujesz teren, osuszysz go, gdzie trzeba albo utwardzisz, kotwicząc w ziemi betonowe pale, a potem przystąpisz do realizacji swojego projektu.

— Ten projekt, wykorzystujący Odnawialne Źródła Energii, być może sfinansują arabscy szejkowie naftowi, których będzie na to stać. Czy jednak nie „strzelą sobie” wtedy w przysłowiową „stopę“, skoro podstawą ich bytu jest wydobycie paliw kopalnych?

— W Abu Dhabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, powstało już eksperymentalne osiedle, które funkcjonuje dzięki OZE, bez udziału kopalin energetycznych. To prawdziwy „uniwersytet natury“, w którym bada się możliwości wykorzystywania zjawisk przyrody oraz praw fizyki. Czy na przykład ruchoma fasada budynku, która dostosowuje się do kierunku padania promieni słonecznych, pozwoli w naturalny sposób ochładzać powierzchnię elewacji a w konsekwencji nie będzie trzeba uruchamiać prądożernej klimatyzacji? Oni na serio myślą o budowaniu całych miast wykorzystujących te nowoczesne rozwiązania.

— Czy odkryłeś jakąś wiodącą, najważniejszą zasadę, która przyświeca ci w pracy projektanta obiektów architektonicznych?

— Bez wątpienia jest nią znany od czasów starożytnych złoty podział. Może nie miejsce na wyjaśnianie tutaj, na czym on polega – nie jest to zbyt skomplikowane i każdy zainteresowany doczyta o nim bez trudu w Internecie. Powiedzmy tylko, że jedną z najsłynniejszych budowli starożytnej Grecji, ateński Akropol, zbudowano właśnie z wykorzystaniem zasady złotego podziału. Tak samo jak egipskie piramidy w Gizie. Z drugiej strony, także w konstrukcji galaktyk gromadzących miliony gwiazd, odnajdziemy realizację tej zasady. To dzięki niej zachowują one, jak przypuszczam, spójność w swojej podróży przez wszechświat. W ten sposób całość tworzy dynamiczny układ, ustabilizowany w swoim nieustannym ruchu. Wszędzie można dostrzec harmonię i porządek. Warto czerpać wzorce z tej wiedzy.

( Przykład złotego podziału przestrzeni we wnętrzach )

— Ludzkość od dawna naśladuje przyrodę, korzystając z rozwiązań „wypracowanych“ przez nią przez miliony lat ewolucji. Ta inżynieria inspirowana biologią nosi od 60 lat nazwę „bionika“, ale zaczęła się przecież znacznie wcześniej…

— Jeden z wielu przykładów z historii świata to prace angielskiego konstruktora statków Matthew Bakera. W 1588 roku hiszpańska Wielka Armada szykowała się do zniszczenia znacznie mniej licznej angielskiej floty wojennej. Następnym krokiem miał być desant hiszpańskiej piechoty, której angielska nie mogła się równać i królestwo Anglii przestałoby istnieć. Baker zbudował galeon, którego podwodną część zaprojektował wzorując się na kształcie ciała wybranych ryb. Dzięki temu zmniejszono opór wody podczas żeglugi oraz poprawiono manewrowość statków brytyjskiej floty wojennej i w efekcie uratowano Anglię od najazdu, który najprawdopodobniej unicestwiłby ją jako państwo.

— Takie wykorzystanie budowy rybiego ciała do konstruowania statków wydaje się dosyć oczywiste. Ale to, że próbujesz wykorzystać w swoich celach obserwacje dotyczące budowy galaktyki…

— To jest tylko inna skala obserwowanego obiektu. Innym „bionicznym“ elementem w mojej pracy jest na przykład obserwacja ruchu powietrza opływającego elementy umieszczone w przestrzeni. Właśnie na tym wzoruję opływowe, „aerodynamiczne“ kształty moich konstrukcji.

( Przykład bionicznych form zastosowanych w projekcie niezależnej konstrukcji pojedynczego biegu schodów w multi-poziomowym kontekście architektonicznym )

— Co jest najważniejsze, kiedy zaczynasz nowy projekt?

— Projektant musi odpowiedzieć inwestorowi w sposób najbardziej odpowiadający jego potrzebom. Odtworzyć fizycznie to, co inwestor ma w głowie.

( Koncepcja prywatnej rezydencji, jako przykład architektonicznej kompozycji opartej na złotym podziale przestrzeni )

Wśród atrakcyjnych idei, opartych na złotym podziale przestrzeni w stylu modernistycznym, możemy dostrzec rezydencję, którą nazwałem Makarska Riviera (Case Study 018). Opracowanie przedstawia koncepcję stworzoną dla jednego z klientów zagranicznych w Chorwacji. Często zakresem mojej pracy są jedynie przestrzenne opracowania koncepcyjne architektury, ponieważ inwestorzy przede wszystkim oczekują wyważonych proporcjonalnie pomysłów doskonale wpisujących się w kontekst i odpowiadających ich oczekiwaniom funkcjonalnym. Jest to najbardziej pracochłonny twórczo obszar pracy. Obiekt i jego lokalizacja są wynikiem poszukiwań przez inwestora autonomicznej przestrzeni z dala od miejskiego zgiełku. Bryła jest złożona z prostopadłościanów w kompozycji opartej na złotym podziale przestrzeni, a zastosowane przypory powodują efekt wpięcia się w naturalny krajobraz i strukturę doliny. We wnętrzach zastosowane zostały pionowe, mobilne płaszczyzny przeszkleń pozwalające na dialog wnętrz z pejzażem morskim i nadbrzeżną przyrodą. Jedna ze ścian rezydencji jest naturalną konstrukcyjną formą skalną. Budynek podzielony jest na dwie samodzielne strefy – mieszkalną i biurową, w których zlokalizowany jest atrialny zieleniec uatrakcyjniający mikroklimat wnętrz podczas złej pogody.

— Czyli to on jest tutaj jakby współprojektantem?

— Zdecydowanie tak. Ja tylko, dysponując odpowiednią wiedzą oraz narzędziami do tego, urzeczywistniam jego idee.

— Pamiętając jednak przy tym, że geometria jest aerodynamiczna?

— Na pewno tak. Architekt Ludwig Mies van der Rohe powiedział: „Less is more” – „Mniej znaczy więcej“. Ale „mniej“ nie oznacza wcale, że mamy wciąż powielać w kółko te same rozwiązania.

( Przykład zastosowania maksymy „Less is more” w projekcie umywalki )

— Co było największym wyzwaniem w twojej pracy?

— Stworzenie autorskiego kodu geometrycznego, czyli omawianej wyżej geometrii aerodynamicznej. Ten wypracowany przeze mnie kanon stał się już rozpoznawalny a odbiorcy wiedzą, że pochodzi ode mnie.

( Projekt koncepcyjny stoiska farmaceutycznego dla Inwestora z Abu Dhabi jako przykład „płynnej” architektury )

— Te kształty wzorowane na przepływach wiatru na pustyni – czy to narodziny nowego stylu w architekturze?

— Oh, dużo powiedziane. Po prostu przyszedł do mnie taki pomysł – a co z tego wyniknie w przyszłości, zobaczymy.


 

Comments are closed.